… Jak mawia Dr Amal Mattu, znany i ceniony wykładowca medycyny ratunkowej z University of Maryland, od którego zapożyczyłam tę teorię, nasze podejście do rozpoznania różnicowego w zespołach ratownictwa medycznego, czy też w szpitalnych oddziałach ratunkowych, to takie polowanie na lwy, tygrysy i niedźwiedzie. Po prostu zakładamy, iż każdy problem to potencjalny drapieżnik. Nie oznacza to wcale, iż każda diagnoza różnicowa od razu wymaga obszernych badań (czasem nie wymaga żadnych), ale te najgroźniejsze opcje należy przynajmniej przemyśleć…

Posłuchajcie… 🙂